piątek, 19 października 2012

Koncerny wchodzą do Polski

Kilka dni temu, w największych polskich portalach pojawiły się artykuły o tym, że do naszego kraju pchają się drzwiami i oknami zachodnie koncerny. Chcą u nas lokować produkcję, bo jesteśmy względnie tani i nieco bardziej wiarygodni niż Chińczycy. Artykuł mnie nie zaskoczył - pisałem o tym już jakiś czas temu. O tym, że sytuacja geopolityczna sprawia, że Polska może sporo wygrać, pisałem już w Szansie dla Polski. Pierwotnie wpis ten pojawił się wiosną 2012, jeszcze na blogu Dwa Miliony. Z kolei o tym, że jesteśmy traktowani jak europejscy Chińczycy, pisałem w Kiedy powstanie polski Apple.

No dobra. Pisałem o tym wcześniej, ale co z tego? Teraz, gdy już wszyscy zauważają szansę jaka otwiera się przed Polską i gdy znamy smutne tego powody, trzeba pomyśleć jak to najlepiej wykorzystać. A co możemy zyskać z lokowania u nas masowej produkcji? Co zyskali Chińczycy dzięki temu, że są centrum produkcyjnym świata? No? Czego mają dużo, czego nie mieli wcześniej? Oczywiście! Kapitału!

Brak kapitału to jedna z największych bolączek naszej gospodarki. Ludzie nie mają pracy, niewiele produkują i się nie bogacą. Poza nielicznymi wyjątkami, nie ma u nas globalnych firm z polskim kapitałem. Większość, to co najwyżej filie zachodnich koncernów. Czy to nam odpowiada? Oczywiście że nie. Ten stan należy zmienić. Aby to zrobić, potrzebujemy kapitału. A ten możemy zdobyć w ten sposób jak Chińczycy - produkować dobrze, dużo i tanio. I powoli zbierać kapitał.

Przydałoby się jeszcze nauczyć nieco mniej wydawać na konsumpcję i więcej inwestować. A to może być dla niektórych trudne. Bo te reklamy pudrów do ciała, płynów na porost włosów, suplementów diety i wypchanych syfiastą elektroniką samochodów tak się do nas uśmiechają.... Od nas zależy, czy wykorzystamy szansę. Czy przestaniemy żyć ponad stan i zaczniemy oszczędzać, inwestować i zdobywać know-how. Żaden kraj nie stał się bogaty dzięki becikowemu i dotowaniu in vitro. Musimy gonić bogate kraje, a pozycja chińskich Europejczyków daje nam ku temu sposobność.


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza